Twoja strona zarabia tylko wtedy, gdy działa. Monitoring 24/7, aktualizacje, kopie zapasowe, naprawy awarii w cenie - a co miesiąc raport, z którego wynika, co dokładnie zostało zrobione.
Klient próbuje wejść na stronę. Błąd 500. Idzie do konkurencji.
Kolejnych pięciu potencjalnych klientów dostaje biały ekran. Zero zapytań, zero zamówień.
Robot Google próbuje zindeksować stronę. Nie może. Pozycja w wynikach zaczyna spadać.
Wreszcie ktoś dzwoni: „Panie, wasza strona nie działa". Ponad 3 godziny przestoju za Tobą.
Dzwonisz do „kolegi informatyka". Nie odbiera. Zaczynasz szukać kogoś „na już".
Ktoś rzuci okiem, ale jutro. Diagnoza: 3 000 zł. Naprawa: 5 000–15 000 zł.
Strona wreszcie działa. Ale większość klientów, którzy trafili na błąd, już nie wróci.
Ponad 30 godzin przestoju. Powód: jedna pominięta aktualizacja bezpieczeństwa.
Naprawa po katastrofie kosztuje dziesięć razy więcej niż profilaktyka.
Nieaktualizowane wtyczki, przeciążony hosting, brak monitoringu. O awarii dowiadujesz się ostatni - od klienta, który akurat chciał coś kupić.
Włamania na strony firmowe prawie nigdy nie są "atakiem hakera na Ciebie". To automat, który znalazł starą wtyczkę. Skutki: utrata danych, czyszczenie za kilka tysięcy, problemy prawne przy danych osobowych.
Wolna strona, błędy 404, nieaktualna mapa witryny - Google to widzi i obniża pozycję. Powrót na dawne miejsca trwa miesiącami i kosztuje więcej niż lata opieki.
To nie są "opcje premium". To minimum, poniżej którego opieka nie ma sensu - dlatego dostajesz to zawsze, niezależnie od pakietu.
Sprawdzam co 5 minut, czy strona działa i wyświetla właściwą treść. O awarii dowiaduję się ja - nie Twój klient. Dostajesz własny link do strony statusu, gdzie widzisz stan usług na żywo.
WordPress, wtyczki, motyw - aktualizowane ręcznie, z kopią zapasową przed zmianą i sprawdzeniem po. Żadnych „cudownych automacików", które o 3 w nocy wywalają stronę.
14 kopii dziennych, 4 tygodniowe, 3 miesięczne - na zewnętrznym serwerze, nie na Twoim hostingu. Okresowo testowane, bo kopia, której nikt nie odtworzył, to nie kopia - to nadzieja.
Filtrowanie prób logowania, blokady podejrzanych adresów, skanowanie pod kątem złośliwego kodu. Zamykam drzwi, których szukają automaty.
Jeśli w trakcie opieki strona zostanie uszkodzona lub zaatakowana - naprawiam bez dodatkowych kosztów, bez względu na komplikacje i potrzebny czas. To mój obowiązek, nie osobna faktura.
Piszesz - odpowiadam ja. Nie bot, nie chat AI, nie „ticket #47384". Znam Twoją stronę, bo sam się nią opiekuję.
Co miesiąc dostajesz raport na jedną stronę: co zaktualizowano, kiedy wykonano kopie, czy były incydenty i co z nimi zrobiłem, ile godzin z puli poprawek wykorzystano. To jest różnica między opieką a abonamentem, który po prostu schodzi z konta.
Ta granica jest po to, żeby abonament znaczył zawsze to samo - a nie „zobaczymy, co się zmieści".
Mieliśmy problemy z firmą, która poprzednio utrzymywała naszą stronę. Krzysztof przeniósł ją na nowy serwer, zaktualizował silnik, usunął zbędne wtyczki, zabezpieczył przed atakami i doprowadził do stanu używalności. Bez wahania zdecydowaliśmy się na stałą opiekę - współpracujemy od wielu lat.
Krzysiek pomagał mi przy przebudowie strony na WordPressie, aktualizacjach CMS i innych technicznych tematach. Doceniam konkretne podejście i umiejętność przejrzystego tłumaczenia wykonanych działań. Rzetelny, komunikatywny, nastawiony na efekty.
Mieliśmy bardzo krótki czas na zbudowanie całej platformy. Krzysiek wywiązał się na czas, z ciągłą komunikacją i bieżącymi update'ami. Dziękujemy i będziemy wracać.

Nie prowadzę agencji. Nie outsourcuję, nie przekazuję juniorom. To ja monitoruję Twoją stronę, ja wykonuję aktualizacje i ja odbieram wiadomość, gdy coś się dzieje. Dlatego liczba stron pod opieką jest ograniczona - każda wymaga mojej osobistej uwagi.
Jedna poważna awaria to ~12 000 zł strat. Rok opieki w pakiecie Biznesowym kosztuje mniej - i obejmuje naprawy. Każdy pakiet zawiera pełen fundament: monitoring 24/7, ręczne aktualizacje, kopie poza hostingiem, zabezpieczenia, naprawy awarii w cenie i raport miesięczny.
Dla stron firmowych bez sprzedaży online
Dla stron, które generują zapytania lub sprzedaż
Dla e-commerce, kampanii reklamowych i dużego ruchu
„Czasami" to nie monitoring co 5 minut. Ataki zdarzają się o 3 nad ranem, przestój w niedzielę też traci klientów. Pytanie brzmi: czy ta osoba dostaje alert natychmiast, gdy coś się psuje? Czy testuje aktualizacje przed wdrożeniem? Czy robi codzienne kopie i sprawdza, że działają? Jeśli tak - masz opiekę. Jeśli nie - masz nadzieję.
A co z niego wyjdzie, jeśli klient kliknie reklamę za 50 zł, wejdzie na stronę i zobaczy błąd 500? Straciłeś 50 zł i klienta. Opieka to nie koszt konkurujący z marketingiem - to ubezpieczenie tego, dokąd marketing prowadzi ruch.
13 000 stron WordPress jest atakowanych każdego dnia - automatycznie, bez wybierania celu. To, że nie było problemu wczoraj, nie znaczy, że nie będzie jutro. Różnica jest taka, że po awarii płacisz za ratunek, a przed - za profilaktykę dziesięć razy tańszą.
Naprawiam w ramach abonamentu, bez dodatkowych kosztów i bez względu na potrzebny czas. Płatne osobno są tylko rzeczy poza opieką: nowe duże funkcje i przebudowy - zawsze wyceniane jawnie, przed rozpoczęciem prac.
Działo się - monitoring, aktualizacje i kopie pracują co miesiąc, niezależnie od tego, czy coś zgłaszasz. Dowód dostajesz w raporcie miesięcznym. Miesiąc bez incydentu to nie brak pracy - to jej efekt.
Tak, ale zaczynamy od jednorazowych porządków: oceniam stan, wyceniam doprowadzenie strony do wersji bieżącej lub usunięcie infekcji - zawsze przed rozpoczęciem prac. Dopiero zdrową stronę obejmuję opieką. Często okazuje się, że aktualizacja nie jest skomplikowana i dopłaty nie ma.
Nie. Możesz zostać na swoim - potrzebuję tylko dostępów do WordPressa i ewentualnie serwera. Wszystkie konta i dostępy pozostają zarejestrowane na Ciebie.
Umowa miesięczna, przedłużana automatycznie. Rezygnujesz mailem w miesiącu poprzedzającym - bez kar, bez blokowania. Przy rozstaniu przekazuję komplet: dostępy, ostatnie kopie, dokumentację. Strona jest Twoja - opieka ma być wyborem, nie pułapką.
Pierwsza płatność z góry, kolejne po wystawieniu faktury VAT - rozsyłam je około 5. dnia miesiąca. Faktura z pełnym VAT do każdej usługi.
Odpowiadam szybko każdemu - czasy w cenniku to maksimum, nie norma. Różnica dotyczy kanałów: e-mail w każdym pakiecie, chat przez Signal od Biznesowego, telefon i spotkania online w Krytycznym. Dzięki temu pilne sprawy sklepów mają zawsze wolny, priorytetowy kanał.
Drobne zmiany treści, poprawki formularzy, dodatkowe przyciski, powiadomienia, usprawnienia koszyka, optymalizacja szybkości. Przykłady z opieki u klientów: powiadomienie SMS o wypełnionym formularzu, raport produktów bez wpisanej wagi w sklepie, komunikat „ile brakuje do darmowej wysyłki", lista pobraniowa do pakowania paczek. Duże wtyczki i systemy od zera to osobne projekty.